środa, 13 kwietnia 2011
Wieelki powrót do rzeczywistości ;x
Niestety zostałam drastycznie "obudzona" ze stanu w którym się znajdowałam jeszcze parę dni temu . Z tamtego tygodnia nie pamiętam praktycznie nic a nic . Wiem tylko tyle , że nie płakałam i nie śmiałam się i w ogóle nie reprezentowałam żadnych stanów emocjonalnych . I przez to trochę zaniedbałam bloga . Nie mam ochoty nawet pisać czemu tak było . A teraz jestem kompletnie , na max-a załamana .Wiem , że to nie ma sensu tak się zadręczać ale nie potrafię . Boli mnie to wszystko . Tak jak zawsze ale teraz nie wiem czemu mocniej . Czasami łzy lecą mi po policzku bez ostrzeżenia . Ot tak sobie . Wkurza mnie to i mam ochotę napisać b " Nienawidzę Cię za wszystko. Za to że dałeś mi tą cholerną nadzieje z której i tak nic nie wyszło. Za nieprzespane noce i litry połykanych łez. Nienawidzę Cię za wiele rzeczy a przede wszystkim za to że mimo tego jak doskonale Cię znam wciąż Cię kocham czując się z tym żałośnie " ale brak mi odwagi . Raz jestem prawie pewna a tu Bum! . Ciężko , naprawdę ciężko ... Czasami , wiem , że to głupie , zastanawiam się czy nie byłoby lepiej gdyby mnie nie było . Przeważnie dostaję za to burę , ale może faktycznie byłoby lepiej ....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz